poniedziałek, 31 października 2016

Co w wydawnictwach piszczy
(listopad 2016 - cz. 1)

*** subiektywne zestawienie najlepszych premier i wznowień z pierwszej połowy miesiąca ***


Albatros


Julian Navarro W przyszłym roku w Jerozolimie - 9.11

Porywająca historia dwóch rodzin, które starają się przezwyciężyć swoje przeznaczenie. Historia o zdradzie i zemście, możliwej i niemożliwej miłości, o wielkiej przygodzie w kraju pełnym nietolerancji i oburzenia.

Marian Miller, pracująca dla organizacji pozarządowej, zostaje poproszona o sporządzenie raportu o nielegalnych osiedlach żydowskich na terytorium Palestyny. Aby dobrze wywiązać się z zadania Marian chce mieć pewność, że dobrze rozumie sytuację po obydwu stronach konfliktu. W tym celu Marian aranżuje w Izraelu spotkanie z Ezekielem Zuckerem, starszym mężczyzną, który, jak wielu innych, ma wiele do powiedzenia, a także sporo do ukrycia. Ezekiel snuje swoją historię, jak gdyby była olbrzymią układanką z bardzo skomplikowanych drobnych elementów. Marian opowiada mu znaną sobie, arabską wersję tej historii.

U schyłku XIX wieku rodzina Zuckerów została wypędzona z rodzinnej Rosji z powodu swojego żydowskiego pochodzenia. Doświadczywszy okrucieństwa i niesprawiedliwego traktowania za rządów cara, wyruszyła do Ziemi Obiecanej. Tam Zuckerowie kupili działkę należącą do Ziadsów, arabskiej rodziny, której głową był wtedy Ahmed. Dwóch mężczyzn, Ahmeda Ziada i Samuela Zuckera, połączyły więzy przyjaźni ponad religijnymi i politycznymi podziałami, która miała przetrwać pokolenia.

Ta intrygująca saga rodzinna, w której kulminacyjne wydarzenia przypadają na rok 1948, jest najambitniejszą jak dotąd powieścią Julii Navarro. To powieść szkatułkowa, której karty zaludniają postacie z krwi i kości, które biorą swój los w swoje ręce, spełniają marzenia i walczą o życie.

sobota, 29 października 2016

Małgorzata Łatka "Kamfora"
[RECENZJA]

Małgorzata Łatka
Kamfora
Wyd. Czwarta Strona
2016
376 stron
cykl z Leną Zamojską, tom 1

Czasami to widzisz. Ktoś dziękuje ci za prezent, ale wymuszony uśmiech mówi ci, że wcale nie jest z niego zadowolony. Ktoś mówi "kocham", ale jego oczy pozostają zimne. Ktoś twierdzi, że zawsze jesteś miłym gościem w jego domu, ale założone ręce na klatce piersiowej zdają się temu przeczyć. 

Ciało zdradza to, co staramy się ukryć za krętymi zdaniami pełnymi kłamstw. Ale czy łatwo odczytać znaki świadczące o braku szczerości? Czy wystarczy kilka uważnych spojrzeń by dostrzec stosunek rozmówcy do naszej osoby czy wyczuć jego prawdziwe intencje? Nie, nie i jeszcze raz nie.

piątek, 28 października 2016

Remigiusz Mróz "Behawiorysta"
[RECENZJA]

Remigiusz Mróz
Behawiorysta
Wyd. Filia
2016
496 stron
Od tysięcy lat ludzie lgnęli do nieszczęść jak ćmy do światła. W starożytności uczęszczali na krwawe gladiatorskie starcia na arenach. W średniowieczu masowo udawali się na publiczne egzekucje. W nowożytnym świecie ukrywano to pod płaszczykiem cywilizacji - zamiast walk gladiatorów były sporty walki, zamiast brutalnych procesów publiczne rozprawy sądowe.
A w zglobalizowanym świecie? Każdy mógł odchylić cienką kurtynę i z zacisza własnego domu spojrzeć wprost na niedolę drugiego człowieka[1].

czwartek, 27 października 2016

Na co do kina?
* listopad 2016 *

Subiektywne zestawienie potencjalnie dobrych filmów,
czyli najciekawsze premiery listopada.


4 listopada

Mel Gibson Przełęcz ocalonych

Schyłek drugiej wojny światowej. Armia amerykańska toczy ciężkie walki z Japończykami o każdy skrawek lądu na Pacyfiku. Strategicznym celem jest wyspa Okinawa, której zdobycie może oznaczać ostateczną klęskę Japonii. Wśród setek tysięcy amerykańskich żołnierzy trafia tu Desmond T. Doss, sanitariusz, który ze względu na przekonania odmówił noszenia broni. Traktowany z nieufnością, oskarżany o tchórzostwo, wkrótce udowodni jak bardzo się wobec niego mylono. Podczas najcięższych starć, wielokrotnie ryzykując życiem, wydostaje z ognia walki ponad 70 rannych żołnierzy. Tak rodzi się legenda bezbronnego bohatera.
(opis dystrybutora)

środa, 26 października 2016

Marta Kisiel "Siła niższa"
[RECENZJA]

Marta Kisiel
Siła niższa
Wyd. Uroboros
2016
320 stron
Premiera: 26 października

Czasami dzień dobiega końca i wiesz, że to nie był twój dzień. Sięgasz myślami wstecz i zdajesz sobie sprawę, że to nie był twój tydzień, a może nawet, o zgrozo!, miesiąc.

Próbujesz ratować nastrój na różne sposoby. Jeśli jednym z nich jest książka - dobra nasza! Jeśli jej okładka utrzymana jest w szaro-fioletowej tonacji, z upiornym domem w tle i pierwszym planem zdominowanym przez rosłą, brodatą Roszpunką obejmującą królika, to znak, że wkraczasz na właściwą ścieżkę. Nie jest powiedziane, że zejdziesz z niej o zdrowych zmysłach, ale na pewno z dużo lepszym humorem.

wtorek, 25 października 2016

Andaluzja w filmie: "Vengo"

Chciałabym wrócić do pisania o filmach. Zwykle nie będą to produkcje nowe, co więcej - często nie będą to produkcje ani nowe, ani popularne. Nie wróżę więc tym moim filmowym notkom wielkiej popularności, ale cóż... gdybym chciała podjąć próbę konkurowania z czołówką blogosfery to w innym stylu, i z inną tematyką.

A tymczasem przenieśmy się na chwilę do Andaluzji. Nie liczcie jednak na all inclusive, zatłoczone plaże, ani nawet na spacery mauretańskimi ogrodami. To nie będzie ten słoneczny, pocztówkowy raj dla turystów. To będzie taka Andaluzja, jakiej nie pozna przejezdny. Czy wciąż aktualna, wciąż przystająca do tamtejszej rzeczywistości? Nie wiem. Ja byłam tam tylko turystką.

poniedziałek, 24 października 2016

Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski
"Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście"
[RECENZJA]

Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski
Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym
polskim himalaiście

Wyd. Agora
2016
398 stron
Dokładnie dziś mija 27 lat od jego śmierci. 

24 października 1989 Jerzy Kukuczka odpadł od południowej ściany Lhotse, jednego z ośmiotysięczników, czwartego co do wysokości szczytu na świecie. Do owego szczytu miał ok. czterysta metrów, do łatwiejszego terenu - zaledwie kilkanaście. Osunął się. Lina nie wytrzymała. Punkty asekuracyjne zawodziły jeden po drugim. Towarzyszący mu Ryszard Pawłowski opowiadał później, że nie słyszał krzyków.

Doświadczony himalaista runął w przepaść, a jego ciała nigdy nie odnaleziono. 

Jesienią 1990 roku, południową ścianę Lhotse zdobyli Rosjanie, Siergiej Bierszow i Władimir Karatajew. Do tej pory nikt nie powtórzył ich wyczynu. 

sobota, 22 października 2016

Julian Fellowes "Belgravia"
[RECENZJA]

Julian Fellowes
Belgravia
Wyd. Marginesy
2016
464 strony
Ledwie opuściłam Londyn z czasów Sherlocka Holmesa, a już ponownie odwiedziłam to miasto. Znów otoczyła mnie wiktoriańska rzeczywistość. Choć początek tej historii wyznacza 1815 rok i to wtedy zdarzyło się coś, wokół czego pewien brytyjski autor zbuduje swą historię, to jednak szybko przeniesiemy o ćwierć wieku do przodu, by zmierzyć się z konsekwencjami zdarzeń sprzed lat.

piątek, 21 października 2016

Na stosiku książki rosną #41



Spisując książki doszłam do tysiąca. Jeszcze kilka do spisania mi zostało, a wśród nich te poniższe, czyli to, co pojawiło się u mnie w ciągu ostatniego miesiąca. Półki pękają w szwach, nawet nowy regał nie pomógł. Ale wiecie co? Uwielbiam widok wypełnionych książkami regałów i stosików piętrzących się tu i tam.

czwartek, 20 października 2016

Krystyna Kaplan "Londyn w czasach Sherlocka Holmesa"
[RECENZJA]

Krystyna Kaplan
Londyn w czasach Sherlocka Holmesa
Wyd. PWN
2016
288 stron
Być może złamię tym stwierdzeniem serca miłośnikom talentu Benedicta Cumberbatcha i Martina Freemana, ale cóż, muszę to napisać: Sherlock Holmes nie korzystał z telefonu komórkowego, a doktor Watson nie był blogerem.

Uff... Wyrzuciłam to z siebie. 

A tak serio...

Powołana do życia przez Artura Conana Doyle'a postać genialnego detektywa zamieszkującego lokal przy Baker Street 221b nie poruszała się po Londynie współczesnym, a epoki wiktoriańskiej oraz edwardiańskiej. I w te właśnie czasy, wieku XIX i początków XX zabiera nas Krystyna Kaplan w swojej książce Londyn w czasach Sherlocka Holmesa.

środa, 19 października 2016

Rzym w lutym: kierunek Forum Romanum



Dziś zapraszam na jedną z tych notek, w której to mało mówię, a dużo pokazuję. Dawno nie pisałam nic o lutowym wypadzie do Rzymu, a przecież tyle zdjęć stamtąd przywiozłam!

To zimowe ładowanie akumulatorów bardzo mi było potrzebne. I chyba jedynym minusem tamtego wyjazdu był dość szybko zapadający zmrok i wiążące się z tym skrócone godziny zwiedzania Forum Romanum. Ale może to i dobrze, że w pewnym momencie z megafonu dobiegł nas głos informujący o tym, że czas powoli ruszać w kierunku wyjścia? Właściwie obeszliśmy już wtedy wszystko, ale potrzebowałam motywacji, by ruszyć ku innym atrakcjom. Forum Romanum zauroczyło mnie na tyle, że nie chciałam stamtąd wychodzić.

wtorek, 18 października 2016

Malwina Wrotniak "Tam mieszkam. Życie Polaków za granicą"
[RECENZJA]

Malwina Wrotniak
Tam mieszkam. Życie Polaków za granicą
Wyd. Marginesy
2016
320 stron
Być może nie planujesz emigracji. Może dobrze ci w Polsce, choć zdarzają się narzekania na rząd, brzydką pogodę, działania rządu, stan dróg, pomysły rządu, biurokrację, decyzje rządu. Może nie wyobrażasz sobie rozstania z rodziną, przyjaciółmi, szefem albo panią Krysią z warzywniaka, która co sobotę odkłada dla ciebie najpiękniejszy zestaw włoszczyzny i zawsze wita cię szerokim uśmiechem. Może brak ci odwagi, pomysłu, pieniędzy. Może nie czujesz potrzeby zmian. Może tak po prostu odczuwasz szczęście tu gdzie jesteś. Albo nie wiesz jak można żyć bez krakowskiej suchej i korniszonów.

Ale jeśli jesteś osobą ciekawą świata, a wierzę, że takich czytelników mam, to koniecznie sięgnij po zbiór wywiadów Tam mieszkam. Życie Polaków za granicą, zapis rozmów Malwiny Wrotniak z naszymi rodakami, którzy pewnego dnia spakowali walizki i ruszyli w świat.

poniedziałek, 17 października 2016

Katarzyna Bonda "Lampiony"
[RECENZJA]

Katarzyna Bonda
Lampiony
Wyd. Muza
2016
640 stron
cykl z Saszą Załuską, tom 3


Trudno sobie wyobrazić, by ta historia mogła rozegrać się w innym mieście niż Łódź. Jest to otyle dziwne, że nigdy nie miałam okazji zwiedzić łódzkich zakątków, więc chyba świadczy o tym, jak wspaniale Katarzyna Bonda wtłoczyła w tę miejską przestrzeń swoją opowieść, wykorzystując historię miasta, kulturę, zabudowę, mentalność mieszkańców i tworząc spójną całość. Ta historia wpisana w inne dekoracje byłaby już zupełnie inna, nawet gdyby miała mieć tę samą fabułę.

niedziela, 16 października 2016

[19] Andaluzyjska przygoda: za co kocha się Sewillę

2015


To już ostatnia notka o Sewilli. Miks zdjęć z różnych miejsc, trochę architektury, trochę jedzenia, trochę wspomnień. Zauroczyło mnie to miasto, a do listy marzeń musiałam dopisać jeszcze jedno: Semana Santa w Sewilli. Czy się spełni? Wierzę, że tak, bo inaczej jaki sens byłoby marzyć?

Zapraszam do obejrzenia zdjęć. Może i Wy zakochacie się w tym miejscu, i zaczniecie planować podróż? Zobaczcie, za co można pokochać Sewillę.

Ostrzegam - zdjęć jest dużo, ale do tego chyba zdążyliście się już przyzwyczaić. Za to mało paplania. Dopiero przy tematach kulinarnych możecie liczyć na dłuższe komentarze.

sobota, 15 października 2016

Co w wydawnictwach piszczy
(październik 2016 - cz. 2)

*** subiektywne zestawienie najlepszych premier i wznowień z drugiej połowy miesiąca ***


Akurat

Mariusz Ziomecki Pójdź na sąd boży - 26.10

Część II cyklu opowieści o inspektorze Romanie Medynie znajduje parę byłych policjantów na życiowym rozstaju. Pozornie radzą sobie dobrze: Roman wykurował się po postrzale, a dwa lata po otwarciu pensjonatu Urokliwa Skarpa nad Zalewem Zegrzyńskim wychodzi na mały plus. Właściciele harują od rana do nocy, ale czerpią z tego dużo satysfakcji. Roman czasem łapie też zlecenia detektywistyczne, co łagodzi jego tęsknotę za dawną pracą i wspomaga rodzinny budżet. Jednak małżeństwo przechodzi kryzys. Podejrzliwość Barbary nie jest bezzasadna, a obustronne próby przełamania emocjonalnego impasu wydają się tylko pogarszać sytuację. W tym stanie wybuchowej sielanki wydarzenia wokół bohaterów nagle przyspieszają: Roman natrafia na pułapkę z granatem zamontowaną na ścieżce za domem, a jego brat Witold wpada na genialny pomysł, jak oskubać warszawskiego potentata na rynku nieruchomości. Wkrótce kule zaczynają świstać obok głowy detektywa, który z jednej strony nie chce się angażować w szemrane sprawy brata, z drugiej jednak nie chce dopuścić, by Witold został wykąpany w wannie z kwasem… Te wydarzenia tylko prowadzą go do naprawdę dramatycznego dochodzenia, którego zleceniodawca leży na łożu śmierci. Medyna ma ustalić, czy piękna młoda kobieta, która kilka lat wcześniej szokowała miasteczko rozwiązłością, a mężczyzn bez względu na wiek doprowadzała do seksualnej gorączki, została spalona żywcem przez zazdrosnego mężna, czy jednak przez kogoś innego, do dziś ukrytego w cieniu.

piątek, 14 października 2016

Jeffery Deaver "Panika"
[RECENZJA]

Jeffery Deaver
Panika
Wyd. Prószyński i S-ka
2016
536 stron
cykl z Kathryn Dance, tom 4

Staliśmy na lotnisku. Już nie pamiętam jakim. Staliśmy w kolejce, po odprawie, w długim, krętym ogonku opanowanym słupkami połączonymi taśmą i oczekiwaliśmy na sygnał do wejścia na pokład samolotu. Przed nami stał jakiś facet. Ze sobą miał podręczną torbę. Położył ją na podłodze, poinformował nas, że zaraz wraca. Poszedł. Bagaż został. Czy muszę dodawać, jakie myśli chodziły mi po głowie?

czwartek, 13 października 2016

Filmowa Barcelona: "Vicky Cristina Barcelona"



Niewiele jest takich filmów, do których wróciłam. Jeszcze mniej takich, które zdarza mi się obejrzeć więcej niż dwa razy. Wśród tych, które oglądam właściwie co roku, jest produkcja w reżyserii Woody'ego Allena Vicky Cristina Barcelona. Film, który ujął mnie za pierwszym razem i który chyba nigdy mi się nie znudzi, bo kolejne seanse dostarczają mi wciąż wiele emocji.

środa, 12 października 2016

María Dueñas "Templanza znaczy umiar"
[RECENZJA]





Premiera: 12 października

María Dueñas, znana jest polskim czytelnikom z powieści Krawcowa z Madrytu oraz Olvido znaczy zapomnienie. Mieszkająca w Cartagenie Hiszpanka tym razem osadziła swą powieść w drugiej połowie XIX wieku, plenery wybierając interesujące i malownicze.

wtorek, 11 października 2016

Anna B. Kann "Barcelona na zawsze"
[RECENZJA]

Anna B. Kann
Barcelona na zawsze
Wyd. Pascal
2016
352 strony
trylogia barcelońska, tom 3

Barcelona działa na mnie jak magnes. Przyciągnęła mnie do siebie i wciąż przyciąga. Szukam jej w książkach, filmach, na zdjęciach, w cudzych opowieściach. Przyciągnęła mnie także do twórczości Anny B. Kann, choć nie jestem miłośniczką powieści obyczajowych z rozbudowanymi wątkami dotyczącymi damsko-męskich perypetii.

Ale czy mogłabym sobie darować lekturę pierwszej polskiej powieści wątkiem flamenco i to powiązanej z katalońską stolicą?

Oczywiście, że nie!

poniedziałek, 10 października 2016

Fiona Barton "Wdowa"
[RECENZJA]

Fiona Barton
Wdowa
Wyd. Czarna Owca
2016
456 stron
Gdy ktoś zrobi coś bardzo, bardzo złego, to na nim skupia się cała uwaga. Ale ten ktoś, zwykle ma kogoś bliskiego. Małżonka, dziecko, matkę, kochankę, przyjaciela... Kogoś, kogo cała ta trudna sytuacja bardzo mocno dotyka.

Weźmy na przykład pod lupę żonę. To ona dzieli ze swym małżonkiem dobre i złe chwile. Łóżko, lodówkę, kredyt, łazienkę, szafę, regał z książkami, domowe obowiązki. To ona najlepiej go zna. Przynajmniej teoretycznie powinna, choć mówi się, że to żona o wszystkim dowiaduje się ostatnia. 

niedziela, 9 października 2016

[18] Andaluzyjska przygoda: Sewilla - Carmen i operowa twarz miasta

2015


Jednym z moich marzeń przed wyjazdem do Sewilli, było wybranie się na Carmen, operę Georges'a Bizeta stworzoną w Paryżu w 1875 roku. Jeśli zaglądacie tu od czasu do czasu, to pewnie wiecie, że to marzenie udało się spełnić, choć... nie do końca. Nowoczesna wersja Carmen na jaką trafiłam okazała się niewypałem, o czym możecie poczytać w notce Zawiedziona bardzo, bardzo. O nowoczesności, która zniszczyła klimat.

Rozczarowanie spektaklem nie zmieniło jednak moich planów. Nadal bardzo chciałam zobaczyć miejsce, w którym niegdyś mieściła się fabryka cygar, gdzie miała pracować Carmen.

sobota, 8 października 2016

Wojciech Chmielarz "Osiedle marzeń"
[RECENZJA]

Wojciech Chmielarz
Osiedle marzeń
Wydawnictwo Czarne
2016
368 stron
cykl z Jakubem Mortką, tom 4

Kolejny podmuch wiatru. Ukrainka otrząsnęła się ze swojej wizji. Przypomniała sobie, kim jest, gdzie jest, co jej grozi. Nawet nie poczuła, kiedy rozluźniła mięśnie dłoni i upuściła trzymany w niej zakrwawiony nóż. Ostrze wbiło się w ziemię tuż obok czubka jej buta. Ruszyła mechanicznie w stronę wyjścia z osiedla.
Za sobą zostawiła zwłoki dwudziestoczteroletniej dziewczyny[1].

Wojciech Chmielarz to jeden z kryminalnych pewniaków. Sięgasz po książkę sygnowaną jego nazwiskiem i wiesz, że dostaniesz kawał dobrej, wciągającej historii ze zbrodnią w tle. Przekonałam się o tym trzykrotnie, a teraz upewniłam po raz czwarty (wciąż do przeczytania zostało mi Przejęcie wyróżnione Nagrodą Wielkiego Kalibru).

piątek, 7 października 2016

Waldemar Ciszak, Michał Larek "Mężczyzna w białych butach"
[RECENZJA]

Waldemar Ciszak, Michał Larek
Mężczyzna w białych butach
Wyd. Czwarta Stron
2016
328 stron
To nie jest literatura faktu, choć historia ta wydarzyła się naprawdę. Był początek lat dziewięćdziesiątych, gdy zupełnie niepozorny mężczyzna, jeden z tych, których nie zapamiętasz nawet wtedy, gdy zderzysz się z nim w drzwiach, wyruszył na wyjątkowo paskudną wyprawę po polskich osiedlach.

Okradł kilkadziesiąt mieszkań. W Słupsku i Krakowie, w Lublinie i Wejherowie, w Częstochowie i Bydgoszczy. W wielu innych miastach.

Na tym się jednak nie skończyło. 
Mężczyzna w białych butach Waldemara Ciszaka i Michała Larka to nie jest opowieść o złodzieju. To historia mordercy i gwałciciela. 

Mordercy i gwałciciela dzieci.

czwartek, 6 października 2016

Zdarzyło się we wrześniu 2016



Wkraczam w październik, żegnam się z wrześniem. Za oknem ponuro i deszcz, już zaczynam odliczanie dni do wiosny. Pociesza mnie tylko to, że październik zapowiada się cudnie literacko, a później... jakoś to będzie.

Tymczasem zapraszam na podsumowanie bardzo owocnego dla mnie września.

środa, 5 października 2016

Granda w Poznaniu - dzień trzeci!
[IMPREZY KULTURALNE]



Trzy dni z Grandą były intensywne i zleciały i błyskawicznie. Zapraszam Was serdecznie na relację z niedzieli, ostatniego dnia Poznańskiego Festiwalu Kryminału Granda. W Nowej Gazowni impreza rozpoczęła się bardzo dynamicznie - od spotkania z Katarzyną Bondą, która niestety nie przyjechała do Poznania z ciężarówką wypełnioną Lampionami, choć próbowała przekonać swojego wydawcę, by przyśpieszył premierę tak bardzo wyczekiwanej książki.

wtorek, 4 października 2016

Umi Sinha "Miejsce na ziemi"
[RECENZJA]

Umi Sinha
Miejsce na ziemi
Wyd. Marginesy
2016
384 strony
Hindusi wierzą, że kiedy przekraczasz ocean - który nazywają kala pani, czyli czarną wodą - porzucasz swoją kastę, która określa twoje miejsce na ziemi: wskazuje, gdzie przynależysz i, co za tym idzie, kim jesteś. Stajesz się wyrzutkiem. Chociaż nie jestem hinduską, własne doświadczenie podpowiada mi, że to prawda*.

Umi Sinha, w powieści Miejsce na ziemi opowiada o takich właśnie ludziach, zagubionych między dwoma światami, rozerwanych, niepewnych swej przynależności do miejsc, często zmuszonych do przeniesienia się gdzieś, gdzie nie potrafią się odnaleźć.

poniedziałek, 3 października 2016

Pamiętajmy o Osieckiej
[GADŻETY]



Gdybym kiedyś usiłowała Wam wmówić, że nie jestem gadżeciarą - nie wierzcie w to. Owszem, bardzo bym chciała nie odczuwać przyjemności z otaczania się przedmiotami, móc w każdej chwili spakować się w jedną walizkę i ruszyć w świat nie organizując wcześniej tygodniowej wyprzedaży garażowej, podczas której ze łzami w oczach rozstawałabym się z ukochanymi zakładkami, wyjątkowymi kubeczkami, pamiątkowymi magnesikami, "durnostojkami" i "kurzołapami" rozmaitego rodzaju, ale prawda jest taka, że oczy i się świecą na widok wszelkich drobiazgów, które zwykle służą wyłącznie temu, by poprawiać mi humor. Bo przecież z ładnego kubka kawa lepiej smakuje, prawda?

niedziela, 2 października 2016

Jørn Lier Horst "Szumowiny"
RECENZJA

Jørn Lier Horst
Szumowiny
Wyd. Smak Słowa
2016
336 stron
 cykl z Williamem Wistingiem, tom 6

Kilka mew krążyło leniwie nad zatoką, zataczając szerokie koła. Wisting zatrzymał wzrok na jednej z nich, jakby chciał zrobić sobie krótką przerwę, po czym wypełnił płuca słonym morskim powietrzem i skupił się na tym, co miało przerodzić się w długie i żmudne śledztwo[1].

Morze wyrzuciło na ląd but do biegania. Z buta wystawał narybek krewetek. Narybek oblepiał szczątki ludzkiej stopy.

To samo w sobie jest dość makabryczne, ale jeszcze mniej przyjemnie robi się na myśl, że nie jest to pierwsze takie znalezisko. Uchylę w tym momencie rąbka tajemnicy.

Nie jest też ostatnie.

sobota, 1 października 2016

Granda w Poznaniu - dzień drugi!



Czytaliście pierwszą część relacji z tegorocznego Poznańskiego Festiwalu Kryminału Granda? Jeśli nie, klikajcie TUTAJ, jeśli tak - zapraszam na cześć drugą. 

Na początek muszę wyznać coś strasznego. W sobotni poranek myślałam tylko o śnie. Właściwie nawet nie myślałam, a po prostu spałam. Usprawiedliwia mnie tylko to, że spałam jak zabita, czyli w konwencję kryminalną wpisałam się znakomicie. Cóż... Czasami organizm po prostu upomina się o swoje. W związku z tym, nie udało mi się dotrzeć na początek wykładu i pokazu technik fałszerskich, czyli Grandę ze sztuką. Zaskakujące fałszerstwa i zuchwałe fałszerstwa. Spotkanie poprowadzili Mira Skrudlik (producentka, kuratorka i koordynatorka polskich i międzynarodowych wydarzeń kulturalnych, w szczególności w temacie sztuki współczesnej) i historyk sztuki, Paweł Napierała.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...